Samotność w sieci ….
Jakoś chyba dzisiaj mam romantycznie stęskniony nastrój
W komputerze gra pewna pioseneczka Michała Bajora – Barwa Twoich słów, gdzieś w podświadomości krąży tytuł książki … samotność w sieci, a na WP znalazłem fajne stwierdzenie: “Gdy chcesz się z kimś spotkać,nie zastanawiaj się czy jest to osoba z którą możesz żyć. Szukaj takiej osoby bez której żyć nie będziesz mógł. Niby to wszystko takie internetowe a jednak tak bardzo prawdziwe, tak jak to że po dniu nastaje noc a później kolejny ranek, kolejne popołudnie, kolejny wieczór i znów noc.
Samotność w sieci … życie czy książka, książka czy życie, w sumie chyba jedno i drugie jest tak bardzo życiowe że aż prawdziwe a może tak prawdziwe że aż życiowe ? Jak zwykle wciąż tylko pytania i pytania. Jedno zdanie kilka niewiadomych, wiele pytań. Nie wiadomo dlaczego tak sie stało, dlaczego ktoś jest sam, dlaczego nie może znaleźć swojej miłości, dlaczego ją w ogóle zgubił ? Skąd się wzięło tak wiele pytań, czy ktoś nie ma co robić tam na górze i tylko siedzi i stawia znaki zapytania ? Po co ? dlaczego ? kiedy ? jak ? z kim ? chyba to życie jest za bardzo skomplikowane dla kogoś kto widzi te wszystkie znaki zapytania. Czy ktoś może zna sposób na usunięcie tych znaków bez używania “delete” , “backspace” czy zwykłem białej gumki ? ? ? ? Jak fajnie by było gdyby można było zmieniać ustawienia własnego myślenia. Kilka parametrów na suwakach, kilka guzików i już okazuje się że stajemy się radośni i szczęśliwi, o tak po prostu. Budzimy się rano i promienny uśmiech oświetla cały pokój, spoglądamy w okno i uśmiechamy się do deszczowych kropelek pukających o parapet … ktoś puknie się w głowę i powie że to szalone, że nie można tak się zachowywać w dzisiejszych tak trudnych czasach, gdzie wciąż życie pokazuje się przez pryzmat pieniędzy… może i ma racje, że nie wolno , że nie powinno się, ale to jego racja, a ja takiej nie chce …. a Bajor sobie śpiewa … ” ….. przez cały czas gdy czułem ból milczenia, widziałem wciąż błękit nieba w oczach Twych, olśniewającą przestrzeń zapatrzenia, przypływy mórz przenajczystszy błękit fal, przez cały czas gdy czułem ból czekania, widziałem wciąż błękit nieba w oczach Twych, promienny blask pierwszego zakochania, przypływy mórz przenajczystrzy błękit fal ….. widziałem wciąż błękit nieba w oczach Twych …. … ..
…widziałem wciąż błękit nieba …. a czemu to było a nie jest czemu nie można zaśpiewać tego inaczej ….. bo widzę wciąż błękit nieba w oczach Twych, olśniewający widzę blask spod cienia … na przekór światu , przenajczystszą miłość mam ….i tylko to od dziś tylko znam ….bo widzę wciąż błękit nieba w oczach Twych, pragnę zatopić na wieki się w nim …. tylko kurcze czy ja umiem latać ? chociaż to tak na prawdę nie ma znaczenia, zawsze można sie nauczyć i tak już naumiany latania, fruwać, wznosić się i oglądać błękit nieba taki jak w tych oczach a później nauczyć się pływania i widzieć w tych oczach nie tylko błękit nieba ale i błękit morza i fal …. chyba mnie poniosło … jednak marzenia mają skrzydła i nie potrzebny do tego jest żaden Red Bull. Wiec chyba znalazłem sposób na latanie, i to nawet bez odrywania się ciałem od ziemi …EUREKA… !!!
No tak ta piosenka chyba mnie zaczyna prześladować, za chwilę zacznę to śpiewać a to nie wiem czy zniosą nawet moje kwiatki … a właśnie trzeba podlać kwiatki
… widziałem wciąż błękit nieba w oczach Twych la la la …. nie można przeznaczenia nazwać złem …
Aby mówić nie trzeba wcale używać słów …
Przeznaczenie, cóż to takiego ? czy to kolejny rozdział naszego życia, który sami musimy napisać ? A może to po prostu los na loterii życia, który trzymamy w ręku każdego dnia. A może po prostu jest to nasza myśl która tworzy smutek i radość, szczęście i nieszczęście …. Jakie jest więc moje przeznaczenie, … czy będę widział wciąż błękit nieba i blask gwiazd nocą … czy może jedynie cień wielkiej chmury nad spienionymi falami morza, którego błękit zamienia się w granatową plamę odbijającą sie w niebie … Kto zna odpowiedź na te wszystkie pytania … na to czy samotność jest w życiu czy w sieci, na to czy lepiej czekać na kogoś z kim da się żyć czy jednak na kogoś bez kogo żyć się nie da ? ……. A Bajor sobie nadal śpiewa: …. przez cały czas gdy czułem ból milczenia, widziałem wciąż błękit nieba w oczach Twych, olśniewającą przestrzeń …..
About this entry
You’re currently reading “Samotność w sieci ….,” an entry on Art Dreams
- Opublikowano:
- sierpień 24, 2007 / 8:59 pm
- Kategoria:
- inne
- Tagi:
1 komentarz
Jump to comment form | comment rss [?] | trackback uri [?]